I nigdy cię nie opuszczę
Sam Bóg bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani nie opuszczę. (Hbr 13, 5)
Taksówka czeka, podjechała pod twoje drzwi, a ponieważ jesteś zawsze wolny, zależy to tylko od ciebie, czy wyjdziesz z domu — czyli ze swych postrzeżeń, swego paradygmatu, kontekstu, w jakim żyje twój umysł — i wsiądziesz do taksówki, w której za kierownicą siedzi mały, niski mężczyzna z nadwagą i pali cygaro. To Duch Święty, to On przeprowadzi cię przez ten most, który zbudowałeś poprzez swoją gotowość i swoje przebaczenie. On wybawi cię w każdej chwili, każdego dnia twojego życia i zawiezie do miejsca pokoju, gdzie doskonała jedność zostaje na zawsze przywrócona.
A ci z was, którzy czasem zapominają, możecie być spokojni, jestem zawsze do waszej dyspozycji. Kiedykolwiek po prostu myślisz o mnie, jestem z tobą. Ten świat przestrzeni i czasu, ten świat twoich własnych myśli o wstydzie, winie i porażce, to wszystko jest dla mnie niczym. Ale Światło i Miłość, którą jesteś, te rzeczy są dla mnie wszystkim. Dlatego też widzę w tobie tylko te rzeczy. I jeśli krąg lęku wydaje się zbyt potężny, aby przez niego przeskoczyć, daj go mnie i użyj mojej siły, dopóki twoja nie będzie tak pewna jak moja.
Kocham cię, ponieważ kiedy patrzę na ciebie widzę jedynie siebie — promiennego, wiecznego, jaśniejącego blaskiem, otoczonego miłością w Umyśle mojego Ojca. I nigdy cię nie opuszczę.
Jeszua w Wolność i przebaczenie, Wczesne lata Drogi Mistrzostwa